Blog o kredytach mieszkaniowych.
Gdzie najtańszy kredyt hipoteczny.
Dom, budowa - rankingi, oceny.
                  
Start - Blog o finansach osobistych | Oddłużanie | Windykacja | Ochrona prywatności | Regulamin | O nas | Kontakt | Mapa serwisu


Kredyty hipoteczne w 2019 roku

Najnowsze oferty kredytów mieszkaniowych - 22 marca 2019 r.

Najnowsze ciekawe promocje są w Millennium, Pekao i Citi Banku. Można dostać niską marżę - aż do 0 zł, prowizję 0 %, lub uzyskać rozłożenie rat na nawet 40 lat. Najlepszą dla siebie ofertę kredytową można dostać na e-mail od Notusa lub Expandera. Oto najnowsze informacje.

Porównywarka ofert kredytów hipotecznych i mieszkaniowych

Najbardziej rzetelną porównywarkę kredytów hipotecznych oraz mieszkaniowych ma obecnie, moim zdaniem, portal Expandera. Wystarczy zostawić im swoje podstawowe dane oraz podstawowe kryteria poszukiwanego kredytu, żeby przesłali na mail najlepsze dostępne oferty. Już po chwili można poznać wysokość raty kredytu, który przyjdzie Ci spłacać. Porównują oferty ponad 20 banków oraz instytucji finansowych działających na tym rynku, co pozwala mieć pewność, że z ich pomocą wybierzemy najlepszą opcję. Firma porad udziela całkowicie bezpłatnie, a wypełnienie ich formularza do niczego nie zobowiązuje.
           Bardzo dobre warunki ma również do zaoferowania Notus, więc jeżeli Expander nie pomógł można skorzystać i z tej opcji. Ich propozycja skierowana jest do osób poszukujących najlepszego kredytu mieszkaniowego, kredytu konsolidacyjnego, refinansowego lub pożyczki hipotecznej. Bezpłatnie porównują najlepsze oferty w ponad 25 bankach.

Aktualna oferta bankowa kredytów hipotecznych

PKO Bank Polski twierdzi, że chce pomagać spełnić marzenia o domu, mieszkaniu lub działce, udzielając kredytu o nazwie "Własny kąt". Bank oferuje klientom niską marżę już od 1,15% oraz 0 % prowizji za udzielenie kredytu. Dodatkowo zostaje on zwolniony z opłaty za oszacowanie wartości nieruchomości. Okres kredytowania do 35 lat, a finansują do 90 % wartości nieruchomości.
           Kredyt hipoteczny na najwyższą kwotę można dostać w Citi Banku Handlowym. Ta kwota to nawet 6 000 000 zł, na okres od 60 do 360 miesięcy. Wycena nieruchomości przeprowadzana jest na koszt Banku. Finansowane są: zakup nieruchomości na rynku pierwotnym lub wtórnym, refinansowanie kredytu zaciągniętego przez wnioskodawcę przeznaczonego, przekształcenie spółdzielczego w spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, refinansowanie wkładu własnego wniesionego przez wnioskodawcę na zakup nieruchomości, remont / wykończenie nieruchomości, nabycie nieruchomości w drodze przetargu/licytacji. RRSO wynosi tylko 3,84% dla przykładu reprezentatywnego.
           Korzystne warunki są też w Banku Millennium. Finanują do 100% wartości nieruchomości, marża od 0,99%, niski poziom opłat i prowizji, korzystny okres kredytowania - do 35 lat oraz akceptacja wielu różnych źródeł dochodu. Poza tym: 0% prowizji za udzielenie kredytu (RRSO 4,55%), 0% za wcześniejszą spłatę, i wakacje kredytowe raz w roku.
           Polski Bank Pekao oferuje przewygodny kredyt mieszkaniowy. Twierdzą, że wystarczy im jedna wizyta wnioskodawcy w banku. Większość formalności załatwia się bez wychodzenia z domu. Warunki cenowe są atrakcyjne: marża od 1,7%, prowizja od 1,15%, do 90% wartości nieruchomości, spłata rozłożona do 30 lat. A RRSO jest od 5,09 %.
           Wartą uwagi propozycję kredytowania kupna mieszkania lub budowy domu ma ING Bank Śląski. Można dostać 0 % prowizji lub obniżoną marżę, a rozpatrzenie wniosku jest bezpłatne. Kwota kredytu winna znaleźć się w granicach od 40000 do 2 500 000 zł, a spłatę rozkłada się na okres do 40 lat. RRSO w ofercie standartowej wynosi 5,42 %, w ofercie "0% prowizji" wynosi 5,21 %, a w ofercie "Obniżona marża" 4,99 %.
           Bardzo atrakcyjne warunki proponuje potentat na tym rynku - Alior Bank. Proponują kredyt z marżą 1,4 %, bez prowizji, z okresem kredytowania do 30 lat. Istnieje możliwość zawieszenia spłaty kapitału na okres do 6 miesięcy w roku, a łącznie na 5 lat. Można wybrać walutę kredytu spośród: PLN, CHF, EUR, USD oraz GBP. Chętni skorzystają z dofinansowania w ramach Programu "Mieszkanie dla Młodych". Minimalnie można wnioskować o 25 000 zł, a górnego pułapu praktycznie nie ma - wszystko zależy od zdolności kredytowej klienta.



Loading

Szukam kredytu na budowę domu.

Czyli na każdego przyjdzie pora : )

Mówią, że nic tak nie wiąże węzła małżeńskiego, jak kredyt hipoteczny. Niekoniecznie muszę, ale grozi mi stałe przywiązanie do żony, przynajmniej na najbliższe 30 lat, gdyż właśnie zacząłem szukać kredytu, który sfinansuje mi budowę rodzinnego gniazda. Po wizycie w jednym banku – chwalącym się ostatnio grubą promocją – boleśnie poznałem, jak maluczki jest klient w negocjacjach z bankiem, więc zmieniłem taktykę walki i zdałem się na pośredników, którzy z zasady stoją na innym poziomie w tym procesie. Jak mi idzie, piszę dalej.

Rozpocząłem od wypełnienia formularzy kontaktowych. Oczywiście tzw. „pierwszy kontakt” jest tutaj zawsze bezpłatny, więc śmiało można rozpocząć zmagania. Później też za nic się nie płaci, gdyż pośrednik zawsze jest wynagradzany przez bank, więc nie odbije się to na wysokości kosztów Twojego kredytu. Wracając do formularzy – na początek zadbałem o nawiązanie kontaktu z: Broker, Notus, Invigo, Open Finance, Expanderem, oraz Gold Finance. A oto, co z tego wynikło:

Z Invigo kontakt był krótki – mimo wypełnienia formularza do końca pozostałem tylko kolejnym słupem w ich bazie danych, gdyż na tym kontakt się urwał. Trudno, może im nie zależy aż tak jak mi – nie są jedyni na rynku.

Z eBroker –em było tylko nieco lepiej – po nawiązaniu kontaktu konsultant jednym telefonem skierował mnie do BGŻ sugerując, że właśnie tam będzie mi najlepiej i najłatwiej uzyskać mój kredyt. Skończyło się na tym, że bank wydzwania do mnie zawsze nie wtedy, kiedy mogę rozmawiać, i oddzwania zawsze nie wtedy, którą wskazałem. Ironią jest to, że po promocji majowej ich oferta mocno spowszedniała, i od innych pośredników wiem, że już mocno nie jest dla mnie.

Na spotkaniu z Notusem poczułem u siebie żyłkę mistery klienta. Przedstawiciel pośrednika nie powiedział słowa o firmie, niczego nie wytłumaczył, wskazał dwie oferty obecnie objęte dużą promocją i reklamą, po czym życzył sobie kontaktu, gdy zdobędę pozwolenie na budowę. Szału nie ma.

Gold Finance twierdzi, że szykuje ofertę, ale chyba mają w cholerę roboty, bo jakoś jeszcze nic się od nich nie dowiedziałam, mimo że sami wskazali – i nie dotrzymali – już dwóch terminów przedstawienia ofert. A nie jest to takie trudne, o czym dalej.

W Open Finance było nieco lepiej, szkoda, że tylko nieco. Konsultant jako ofertę czwartą w kolejności musiał spróbować wcisnąć mi produkt Getin Noble, mimo że rata była o ok. 200 zł wyższa niż najciekawsza. Poza tym sporo mojego czasu zmarnował na przekonanie mnie do skorzystania z planu systematycznego oszczędzania, jakby był głuchy, gdy informowałem go o maksymalnej wysokości kosztów kredytu miesięcznie, które mogę ponosić. W sumie mam niesmak, bo niewyraźnie dał mi do zrozumienia, że z takimi zarobkami to sobie mogę… Pomarzyć.

Póki co najlepsze wrażenie wyniosłem z Expandera. Pani spokojnie i wyczerpująco wyjaśniła, czego mogę się spodziewać, uważnie mnie wysłuchała, i przedstawiła bardzo ciekawą ofertę, którą po dwóch dniach uzupełniła o inne opcje. Mam szczery zamiar z ich usług skorzystać, oczywiście o ile pozostali pośrednicy, do których się wybiorę, nie będą jeszcze lepsi.

Tyle z pola walki o kredyt hipoteczny. Aktualizacja wkrótce.



Kredyty hipoteczne - niuanse i podpowiedzi

Kredyt na 100 % wartości nigdy nie pokryje tych 100 %, wiesz o tym?

Wydaje się logicznym, że biorąc kredyt na 100 % wartości nieruchomości , będzie to w sam raz na taki zakup. A tu jednak się okazuje, że raczej nigdy tak nie będzie. Sporą część kredytu zjadają różnego rodzaju opłaty, które zabierają nawet ponad 5 % wartości wymarzonej nieruchomości.

I tak, kiedy kupujemy mieszkanie na rynku wtórnym, powstaje obowiązek zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych w wysokości 2 % nabywanej nieruchomości, płatne u notariusza. Jeżeli kupujemy mieszkanie na kredyt, to zapewne jest on zabezpieczony hipoteką, co także rodzi konieczność zapłaty w/w podatku. Zazwyczaj to tylko 19 zł, ale gdy zaciągany kredyt ma stałe oprocentowanie, wtedy podatek wynosi już 0,1 % wartości ustanawianej hipoteki, czyli już kilkaset zł. Później jest koszt notariusza – płatne 2170 zł plus VAT za mieszkanie od dewelopera, albo 1185 plus VAT za zakup z rynku wtórnego. Założenie księgi wieczystej to 60 zł, wpis ok. 200 zł. Do tego dochodzi prowizja pośrednika, czasami pobierana bezpośrednio od banku, ale zazwyczaj w wysokości ok. 2 % wartości transakcji.

Kolejny haracz zadrze bank, poczynając od prowizji. Nie łudźmy się – gdy jest 0 %, to koniecznie bank wciśnie nam jakieś inne „atrakcje”, żeby to sobie zrekompensować. Zwykle prowizja wynosi ok. 1,5 %, i część banków pozwala wliczyć ją do sumy kredytu. Teraz kolejna opłata – ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. W końcu jak bierzemy kredyt, to dlatego, że nie mamy pieniędzy, więc jeżeli nasz wkład to mniej niż 20 % kredytu, ubezpieczenie nas nie ominie. No i jeszcze kolejne ubezpieczenie - od ognia i innych zdarzeń losowych, zazwyczaj ok. 25 zł na miesiąc.

W sumie – wychodzi ponad 7 % wartości kredytu. Wychodzi, że trzeba mieć sporo, żeby kredyt wziąć… Oczywiście, jak ktoś ma taką zdolność, może wziąć kredyt na 110 % wartości, ale kto ma taką zdolność…

Okazuje się, że niewielu. A skąd to wiemy? Z Indeksu Dostępności Kredytowej, obliczanego przez Open Finance i TVN CNBC. Powstaje on z uśrednionej oferty 11 banków liczących się najbardziej na tym rynku. Obliczany rok do roku spadł o ponad 2 %, czyli jest nam coraz trudniej o kredyt.


Kredyt hipoteczny – praktyczne porady

Jakie wybrać raty, jak je obniżyć, jak mieć wyższą zdolność?

Wierzcie lub nie, jest możliwym udowodnić, jakiego rodzaju raty kredytu hipotecznego lepiej wybrać: równe czy malejące. Zasadniczo wiadomym jest, że przy wyborze malejących nasz dług względem banku będzie kilkadziesiąt tysięcy mniejszy. Rata to część odsetkowa – czyli wynagrodzenie banku za pożyczkę, oraz pozostała część kapitałowa – ta, którą się rzeczywiście pożyczyło.

Przy racie malejącej część kapitałowa zawsze wynosi tyle samo. Za to odsetkowa spada, bo i dług jest coraz mniejszy. Przy ratach równych zawsze płacimy tyle samo – na początku głównie odsetki, potem coraz więcej jest części kapitałowej. Oczywiście efektem wybrania rat malejących jest to, że na początku płacimy je wyższe, ale na końcu będą kilkukrotnie mniejsze. Jest tylko jeden haczyk – trudniej dostać kredyt z ratami malejącymi, gdyż już na początku zostaniemy ocenieni przez bank pod kątem możliwości spłaty raty wyższej, niż przy kredycie z ratami równymi. No ale jak się uda, to koszt odsetek spada o kilkadziesiąt procent. Warte podjęcia próby uzyskania.

Pamiętajmy też, że na wysokość kredytu będzie też miała wpływ nasza zdolność kredytowa. Można ją budować na różne sposób y, w tym również poprzez zaciągnięcie kredytu wspólnie z rodzicami, bądź z kimś innym spokrewnionym z nami, albo nawet niespokrewnionym. Jednakże muszą oni mieć jakieś solidne dochody, nienaganną historię w bik oraz muszą przyjąć na siebie współodpowiedzialność za spłatę kredytu – nie wszyscy Kochani Rodzice na to pójdą : ) Pewnym ograniczeniem jest też wiek – górny limit wieku kredytobiorców to zazwyczaj 75 lat, przed osiągnięciem tego wieku kredyt musi być spłacony, co może znacząco skrócić możliwy okres jego trwania. Manewr dołączenia kogoś do kredytu jest możliwy też już po jego wzięciu, jak również odłączenie kogoś w trakcie spłacania.

Przygotowując się do wzięcia kredytu warto też przejrzeć swoje dobra i ustalić wysokość możliwego do wniesienia wkładu własnego. Większość banków pożycza na 100 % wartości nieruchomości – lub nawet na więcej, analogicznie w złotówkach i w euro. Jednakże wiąże się to z koniecznością spłacania ubezpieczenie niskiego własnego, a to od kwoty ponad 80 % wartości nieruchomości – wymaga tego słynna rekomendacja T. Konsekwencją niskiego wkładu są również jego wyższe koszty - głównie wtedy rośnie nam marża. Podsumowując – im wyższy wkład własny, tym niższy koszt kredytu – warto o tym pamiętać.


Kredyt we franku, euro, innej walucie?

Spróbuj obniżyć ratę swojego kredytu hipotecznego!

Badania rynku kredytów hipotecznych prowadzone przez specjalistów wykazały, że zazwyczaj kredytobiorca po uzyskaniu kredytu interesuje się tylko tym, aby terminowo spłacać raty. Tymczasem dzięki przywilejom ustawy antyspreadowej ci, którzy mieli okazję zaciągnąć kredyt w walucie obcej, mogą płacić co miesiąc ratę niższą o kilkadziesiąt złotych. Oczywiście samodzielny zakup waluty należy poprzedzić podpisaniem aneksu do umowy zezwalającego na taką praktykę.

Następnie należy znaleźć miejsce, gdzie można kupić taniej walutę. Zazwyczaj kantory sprzedają ją po niższej cenie niż banki, więc nie powinno to być trudne. Poza tym możemy się przecież targować : ) Można też skorzystać z kantoru internetowego, obsługiwanego w pełni online. Pieniądze są przelewane z konta na konto, więc jest to sposób dużo bezpieczniejszy niż comiesięczne noszenie waluty do i z kantoru zwykłego.

Kolejnym sposobem na znalezienie tańszej waluty to… kupienie jej w innym banku. Taką usługę oferują np.: Alior, Citi Handlowy lub też Raiffeisen Bank. Gdzieś na pewno będzie taniej niż w macierzystym banku. Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, że koszt przelewu w walucie obcej może być dosyć drogi, więc czasami należałoby samodzielnie zapłacić za walutę i zanieść ją do swojego banku.






Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w tej witrynie. Informacje, jak korzystasz z tej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły