Blog o kredytach mieszkaniowych.
Gdzie najtańszy kredyt hipoteczny.
Dom, budowa - rankingi, oceny.
                  
Start - Blog o finansach osobistych | Oddłużanie | Windykacja | Ochrona prywatności | Regulamin | O nas | Kontakt | Mapa serwisu


Kredyty hipoteczne w 2017 roku

Najnowsze oferty kredytów mieszkaniowych - 11 września 2017 r.

Najnowsze ciekawe promocje są w ING i Aliorze. Można dostać niską marżę - aż do 0 zł, prowizję 0 %, lub uzyskać rozłożenie rat na nawet 40 lat. Najlepszą dla siebie ofertę kredytową można dostać na e-mail od Total Money. Oto najnowsze informacje.

Korzystna oferta: ING, Alior Bank, Eurobank i PKO BP

Wartą uwagi propozycję kredytowania kupna mieszkania lub budowy domu ma ING Bank Śląski. Można dostać 0 % prowizji lub obniżoną marżę, a rozpatrzenie wniosku jest bezpłatne. Kwota kredytu winna znaleźć się w granicach od 40000 do 2 500 000 zł, a spłatę rozkłada się na okres do 40 lat. RRSO w ofercie standartowej wynosi 5,42 %, w ofercie "0% prowizji" wynosi 5,21 %, a w ofercie "Obniżona marża" 4,99 %.
           PKO Bank Polski twierdzi, że chce pomagać spełnić marzenia o domu, mieszkaniu lub działce, udzielając kredytu o nazwie "Własny kąt". Bank oferuje klientom niską marżę już od 1,15% oraz 0 % prowizji za udzielenie kredytu. Dodatkowo zostaje on zwolniony z opłaty za oszacowanie wartości nieruchomości. Okres kredytowania do 35 lat, a finansują do 95 % wartości nieruchomości.

Porównywarka ofert kredytów hipotecznych i mieszkaniowych

Najbardziej rzetelną porównywarkę kredytów hipotecznych oraz mieszkaniowych ma obecnie, moim zdaniem, portal Total Money. Wystarczy zostawić im swoje podstawowe dane oraz podstawowe kryteria poszukiwanego kredytu, żeby przesłali na mail najlepsze dostępne oferty. Już po minucie można poznać wysokość raty kredytu, który przyjdzie Ci spłacać. Porównują oferty ponad 40 banków oraz instytucji finansowych działających na tym rynku, co pozwala mieć pewność, że z ich pomocą wybierzemy najlepszą opcję. Firma jest polska, porad udziela całkowicie bezpłatnie, a wypełnienie ich formularza do niczego nie zobowiązuje.
           Bardzo atrakcyjne warunki proponuje potentat na tym rynku - Alior Bank. Proponują kredyt z marżą 1,4 %, bez prowizji, z okresem kredytowania do 30 lat. Istnieje możliwość zawieszenia spłaty kapitału na okres do 6 miesięcy w roku, a łącznie na 5 lat. Można wybrać walutę kredytu spośród: PLN, CHF, EUR, USD oraz GBP. Chętni skorzystają z dofinansowania w ramach Programu "Mieszkanie dla Młodych". Minimalnie można wnioskować o 25 000 zł, a górnego pułapu praktycznie nie ma - wszystko zależy od zdolności kredytowej klienta.



Loading

Sierpień na rynku kredytów hipotecznych

Promocje Aliora i ING oraz nowy ranking kredytów

26 sierpnia 2012 r.

Wakacje jakoś nie zmobilizowały bankowców do większej walki o kredytobiorców, więc niezliczone pustostany czekają nadal na klientów. Wymarzona rekomendacja T* jest trudno osiągalna, więc i docelowych klientów takich reklam nie ma zbyt wielu. Kto walczy o rynek mimo tych wszystkich kłód?

Ostatnio najbardziej Alior Bank oraz ING. Ci pierwsi reklamują się marżą na poziomie 1,1 %, oraz prowizją w wysokości równego zera w procentach. Decyzję, czy się w ogóle nadajemy do rozmów z tym bankiem, podejmują w jeden dzień. Okres kredytowania w standardzie – do 30 lat, z karencją na 6 miesięcy – jeżeli jej potrzebujemy. Więcej szczegółów w okienku – bankowym. Poza tym chętnie pożyczy ING, przy RRSO na poziomie od 7,06 % do 7,58 %, w zależności od tego, z której promocji skorzystamy – co chyba jest jasne. Jest tym korzystniej, im bardziej zwiążemy się z bankiem – na przykład rachunkiem bakowym Direct. I tu też nie liczą prowizji.

Ranking kredytów hipotecznych

Specjaliści z Invigo spróbowali zunifikować jakąś część klientów i dla jednego z nich – przykładowego – ustalili, który bank ma najlepszy kredyt mieszkaniowy. I wyszło, że obecnie najlepiej jest wziąć kredyt tego rodzaju w banku BOŚ, BNP Paribas lub też w wyżej cytowanym ING Banku. Zainteresowanych odsyłam do nadmienionego specjalisty.

Byłbym zapomniał o jeszcze jednym pośredniku, który nigdy nie zasypia. Expander twierdzi, że znajdzie dla Ciebie kredyt na cele mieszkaniowe z ratą w wysokości 671 zł za każde 200 tys zł. Gdzie jest kruczek? Założenia obejmująm. in. kredytowanie przez 50 lat. Pół wieku... No, ale zawsze można spłacić wcześniej. Powodzenia.

* - zbiór wytycznych Komisji Nadzoru Finansowego, skierowanych do polskich banków, mających na celu zapewnienie dobrych praktyk w zakresie zarządzania ryzykiem kredytów udzielanych osobom fizycznym.


Szukam kredytu na budowę domu.

Czyli na każdego przyjdzie pora : )

27 maja 2012 r.

Mówią, że nic tak nie wiąże węzła małżeńskiego, jak kredyt hipoteczny. Niekoniecznie muszę, ale grozi mi stałe przywiązanie do żony, przynajmniej na najbliższe 30 lat, gdyż właśnie zacząłem szukać kredytu, który sfinansuje mi budowę rodzinnego gniazda. Po wizycie w jednym banku – chwalącym się ostatnio grubą promocją – boleśnie poznałem, jak maluczki jest klient w negocjacjach z bankiem, więc zmieniłem taktykę walki i zdałem się na pośredników, którzy z zasady stoją na innym poziomie w tym procesie. Jak mi idzie, piszę dalej.

Rozpocząłem od wypełnienia formularzy kontaktowych. Oczywiście tzw. „pierwszy kontakt” jest tutaj zawsze bezpłatny, więc śmiało można rozpocząć zmagania. Później też za nic się nie płaci, gdyż pośrednik zawsze jest wynagradzany przez bank, więc nie odbije się to na wysokości kosztów Twojego kredytu. Wracając do formularzy – na początek zadbałem o nawiązanie kontaktu z: Broker, Notus, Invigo, Open Finance, Expanderem, oraz Gold Finance. A oto, co z tego wynikło:

Z Invigo kontakt był krótki – mimo wypełnienia formularza do końca pozostałem tylko kolejnym słupem w ich bazie danych, gdyż na tym kontakt się urwał. Trudno, może im nie zależy aż tak jak mi – nie są jedyni na rynku.

Z eBroker –em było tylko nieco lepiej – po nawiązaniu kontaktu konsultant jednym telefonem skierował mnie do BGŻ sugerując, że właśnie tam będzie mi najlepiej i najłatwiej uzyskać mój kredyt. Skończyło się na tym, że bank wydzwania do mnie zawsze nie wtedy, kiedy mogę rozmawiać, i oddzwania zawsze nie wtedy, którą wskazałem. Ironią jest to, że po promocji majowej ich oferta mocno spowszedniała, i od innych pośredników wiem, że już mocno nie jest dla mnie.

Na spotkaniu z Notusem poczułem u siebie żyłkę mistery klienta. Przedstawiciel pośrednika nie powiedział słowa o firmie, niczego nie wytłumaczył, wskazał dwie oferty obecnie objęte dużą promocją i reklamą, po czym życzył sobie kontaktu, gdy zdobędę pozwolenie na budowę. Szału nie ma.

Gold Finance twierdzi, że szykuje ofertę, ale chyba mają w cholerę roboty, bo jakoś jeszcze nic się od nich nie dowiedziałam, mimo że sami wskazali – i nie dotrzymali – już dwóch terminów przedstawienia ofert. A nie jest to takie trudne, o czym dalej.

W Open Finance było nieco lepiej, szkoda, że tylko nieco. Konsultant jako ofertę czwartą w kolejności musiał spróbować wcisnąć mi produkt Getin Noble, mimo że rata była o ok. 200 zł wyższa niż najciekawsza. Poza tym sporo mojego czasu zmarnował na przekonanie mnie do skorzystania z planu systematycznego oszczędzania, jakby był głuchy, gdy informowałem go o maksymalnej wysokości kosztów kredytu miesięcznie, które mogę ponosić. W sumie mam niesmak, bo niewyraźnie dał mi do zrozumienia, że z takimi zarobkami to sobie mogę… Pomarzyć.

Póki co najlepsze wrażenie wyniosłem z Expandera. Pani spokojnie i wyczerpująco wyjaśniła, czego mogę się spodziewać, uważnie mnie wysłuchała, i przedstawiła bardzo ciekawą ofertę, którą po dwóch daniach uzupełniła o inne opcje. Mam szczery zamiar z ich usług skorzystać, oczywiście o ile pozostali pośrednicy, do których się wybiorę, nie będą jeszcze lepsi.

Tyle z pola walki o kredyt hipoteczny. Aktualizacja wkrótce. A tymczasem jeszcze ostatnie reklamowe promocje. Expander obiecuje ratę 440 zł za pożyczone 100 tys. zł kredytu. Dla 200 tys. zł znaleźli ratę 880 zł, dla 300 tys. zł – 1320 zł. No i rozdają kredytobiorcom 3 Toyoty Auris. A do końca maja promocję ma też PKO BP, no tyle że miesiąc się kończy, więc pewnie już nie ma wielkiej szansy, żeby się na nią załapać. No i do kompletu – chętni do rozdawania kredytów są też w ING – oferta jest ciekawa, odsyłam do banku po szczegóły.



Sierpień na rynku kredytów hipotecznych

Kredyt na 100 % wartości nigdy nie pokryje tych 100 %, wiesz o tym?

4 maja 2012 r.

Wydaje się logicznym, że biorąc kredyt na 100 % wartości nieruchomości , będzie to w sam raz na taki zakup. A tu jednak się okazuje, że raczej nigdy tak nie będzie. Sporą część kredytu zjadają różnego rodzaju opłaty, które zabierają nawet ponad 5 % wartości wymarzonej nieruchomości.

I tak, kiedy kupujemy mieszkanie na rynku wtórnym, powstaje obowiązek zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych w wysokości 2 % nabywanej nieruchomości, płatne u notariusza. Jeżeli kupujemy mieszkanie na kredyt, to zapewne jest on zabezpieczony hipoteką, co także rodzi konieczność zapłaty w/w podatku. Zazwyczaj to tylko 19 zł, ale gdy zaciągany kredyt ma stałe oprocentowanie, wtedy podatek wynosi już 0,1 % wartości ustanawianej hipoteki, czyli już kilkaset zł. Później jest koszt notariusza – płatne 2170 zł plus VAT za mieszkanie od dewelopera, albo 1185 plus VAT za zakup z rynku wtórnego. Założenie księgi wieczystej to 60 zł, wpis ok. 200 zł. Do tego dochodzi prowizja pośrednika, czasami pobierana bezpośrednio od banku, ale zazwyczaj w wysokości ok. 2 % wartości transakcji.

Kolejny haracz zadrze bank, poczynając od prowizji. Nie łudźmy się – gdy jest 0 %, to koniecznie bank wciśnie nam jakieś inne „atrakcje”, żeby to sobie zrekompensować. Zwykle prowizja wynosi ok. 1,5 %, i część banków pozwala wliczyć ją do sumy kredytu. Teraz kolejna opłata – ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. W końcu jak bierzemy kredyt, to dlatego, że nie mamy pieniędzy, więc jeżeli nasz wkład to mniej niż 20 % kredytu, ubezpieczenie nas nie ominie. No i jeszcze kolejne ubezpieczenie - od ognia i innych zdarzeń losowych, zazwyczaj ok. 25 zł na miesiąc.

W sumie – wychodzi ponad 7 % wartości kredytu. Wychodzi, że trzeba mieć sporo, żeby kredyt wziąć… Oczywiście, jak ktoś ma taką zdolność, może wziąć kredyt na 110 % wartości, ale kto ma taką zdolność…

Okazuje się, że niewielu. A skąd to wiemy? Z Indeksu Dostępności Kredytowej, obliczanego przez Open Finance i TVN CNBC. Powstaje on z uśrednionej oferty 11 banków liczących się najbardziej na tym rynku. Obliczany rok do roku spadł o ponad 2 %, czyli jest nam coraz trudniej o kredyt.



Kupujesz mieszkanie?

Kredyt na 100 % wartości nigdy nie pokryje tych 100 %, wiesz o tym?

4 maja 2012 r.

Wydaje się logicznym, że biorąc kredyt na 100 % wartości nieruchomości , będzie to w sam raz na taki zakup. A tu jednak się okazuje, że raczej nigdy tak nie będzie. Sporą część kredytu zjadają różnego rodzaju opłaty, które zabierają nawet ponad 5 % wartości wymarzonej nieruchomości.

I tak, kiedy kupujemy mieszkanie na rynku wtórnym, powstaje obowiązek zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych w wysokości 2 % nabywanej nieruchomości, płatne u notariusza. Jeżeli kupujemy mieszkanie na kredyt, to zapewne jest on zabezpieczony hipoteką, co także rodzi konieczność zapłaty w/w podatku. Zazwyczaj to tylko 19 zł, ale gdy zaciągany kredyt ma stałe oprocentowanie, wtedy podatek wynosi już 0,1 % wartości ustanawianej hipoteki, czyli już kilkaset zł. Później jest koszt notariusza – płatne 2170 zł plus VAT za mieszkanie od dewelopera, albo 1185 plus VAT za zakup z rynku wtórnego. Założenie księgi wieczystej to 60 zł, wpis ok. 200 zł. Do tego dochodzi prowizja pośrednika, czasami pobierana bezpośrednio od banku, ale zazwyczaj w wysokości ok. 2 % wartości transakcji.

Kolejny haracz zadrze bank, poczynając od prowizji. Nie łudźmy się – gdy jest 0 %, to koniecznie bank wciśnie nam jakieś inne „atrakcje”, żeby to sobie zrekompensować. Zwykle prowizja wynosi ok. 1,5 %, i część banków pozwala wliczyć ją do sumy kredytu. Teraz kolejna opłata – ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. W końcu jak bierzemy kredyt, to dlatego, że nie mamy pieniędzy, więc jeżeli nasz wkład to mniej niż 20 % kredytu, ubezpieczenie nas nie ominie. No i jeszcze kolejne ubezpieczenie - od ognia i innych zdarzeń losowych, zazwyczaj ok. 25 zł na miesiąc.

W sumie – wychodzi ponad 7 % wartości kredytu. Wychodzi, że trzeba mieć sporo, żeby kredyt wziąć… Oczywiście, jak ktoś ma taką zdolność, może wziąć kredyt na 110 % wartości, ale kto ma taką zdolność…

Okazuje się, że niewielu. A skąd to wiemy? Z Indeksu Dostępności Kredytowej, obliczanego przez Open Finance i TVN CNBC. Powstaje on z uśrednionej oferty 11 banków liczących się najbardziej na tym rynku. Obliczany rok do roku spadł o ponad 2 %, czyli jest nam coraz trudniej o kredyt.


Nowa ustawa deweloperska.

Będzie łatwiej czy trudniej?

29.04.2012 r.

Dziś, 29 kwietnia 2012 roku, weszła w życie nowa ustawa deweloperska. Określa ona nowe zasady nabywania mieszkań i domów przez deweloperów, i są to zasady bardzo korzystne dla klienta.

Przede wszystkim wprowadzony został obowiązek przyjmowania przez dewelopera wpłat klientów poprzez rachunek powierniczy, z których najważniejsze to zamknięty oraz otwarty. Środki zamknięte na rachunku zamkniętym deweloper otrzyma dopiero po zakończeniu budowy i przekazania prawa własności aktem notarialnym. Z rachunku otwartego pieniądze klienta przekazywane są deweloperowi w transzach po zakończeniu kolejnego etapu tej właśnie konkret6nej inwestycji, który będzie zatwierdzany przez specjalistę wybranego przez bank.

Następna zmiana to tzw. prospekt inwestycyjny, którego ujednolicony wzór określono w ustawie. Pozwala on porównywać oferty deweloperów, a to pod kątem jego zarówno kondycji finansowej i doświadczenia, jak i nieruchomości i inwestycji. Będą tam również informacje o inwestycjach uciążliwych prowadzonych lub planowanych w promieniu jednego kilometra.

Wprowadzono również definicję umowy deweloperskiej i określono jej minimalny zakres. Zawarto tam kilka ciekawych klauzul: prawo do odstąpienia od umowy jeżeli w umówionym terminie deweloper nie przekaże klientowi na własność lokalu; kary umowne dla nabywcy na poziomie nie wyższym niż te należne deweloperowi; konieczność potwierdzenia zawarcia umowy deweloperskiej aktem notarialnym; wpis do księgi wieczystej z roszczeniem klienta o przeniesienie własności po zakończeniu inwestycji, co ma największe znaczenie przy – niestety zdążającym się – bankructwie realizatora inwestycji. Teraz środki zgromadzone na rachunku powierniczym oraz budowana inwestycja to odrębna masa upadłościowa, o której losie decyduje zgromadzenie nabywców.

Należy pamiętać o tym, że ustawa dotyczy tylko tych inwestycji, które zaczęły być sprzedawane po dzisiejszym dniu. Skutkiem powyższego ponad 50 tys. mieszkań obecnie nie skorzysta z tej ochrony.

Ustawa doskonale wzmacnia pozycję klienta w stosunku do dewelopera, który będzie musiał spełnić wiele dodatkowych wymogów wynikających z ustawy, oraz wymaganych przez banki prowadzące rachunki powiernicze. Rynek stanie się bardziej jasny, ale istnieje obawa, że deweloperzy część kosztów będą próbowali przerzucić na klientów, więc ceny mogą nieznacznie wzrosnąć, co jednak winno być tendencją krótkotrwałą.



Kredyt hipoteczny – praktyczne porady

Jakie wybrać raty, jak je obniżyć, jak mieć wyższą zdolność?

17.04.2012 r.

Wierzcie lub nie, jest możliwym udowodnić, jakiego rodzaju raty kredytu hipotecznego lepiej wybrać: równe czy malejące. Zasadniczo wiadomym jest, że przy wyborze malejących nasz dług względem banku będzie kilkadziesiąt tysięcy mniejszy. Rata to część odsetkowa – czyli wynagrodzenie banku za pożyczkę, oraz pozostała część kapitałowa – ta, którą się rzeczywiście pożyczyło.

Przy racie malejącej część kapitałowa zawsze wynosi tyle samo. Za to odsetkowa spada, bo i dług jest coraz mniejszy. Przy ratach równych zawsze płacimy tyle samo – na początku głównie odsetki, potem coraz więcej jest części kapitałowej. Oczywiście efektem wybrania rat malejących jest to, że na początku płacimy je wyższe, ale na końcu będą kilkukrotnie mniejsze. Jest tylko jeden haczyk – trudniej dostać kredyt z ratami malejącymi, gdyż już na początku zostaniemy ocenieni przez bank pod kątem możliwości spłaty raty wyższej, niż przy kredycie z ratami równymi. No ale jak się uda, to koszt odsetek spada o kilkadziesiąt procent. Warte podjęcia próby uzyskania.

Pamiętajmy też, że na wysokość kredytu będzie też miała wpływ nasza zdolność kredytowa. Można ją budować na różne sposób y, w tym również poprzez zaciągnięcie kredytu wspólnie z rodzicami, bądź z kimś innym spokrewnionym z nami, albo nawet niespokrewnionym. Jednakże muszą oni mieć jakieś solidne dochody, nienaganną historię w bik oraz muszą przyjąć na siebie współodpowiedzialność za spłatę kredytu – nie wszyscy Kochani Rodzice na to pójdą : ) Pewnym ograniczeniem jest też wiek – górny limit wieku kredytobiorców to zazwyczaj 75 lat, przed osiągnięciem tego wieku kredyt musi być spłacony, co może znacząco skrócić możliwy okres jego trwania. Manewr dołączenia kogoś do kredytu jest możliwy też już po jego wzięciu, jak również odłączenie kogoś w trakcie spłacania.

Przygotowując się do wzięcia kredytu warto też przejrzeć swoje dobra i ustalić wysokość możliwego do wniesienia wkładu własnego. Większość banków pożycza na 100 % wartości nieruchomości – lub nawet na więcej, analogicznie w złotówkach i w euro. Jednakże wiąże się to z koniecznością spłacania ubezpieczenie niskiego własnego, a to od kwoty ponad 80 % wartości nieruchomości – wymaga tego słynna rekomendacja T. Konsekwencją niskiego wkładu są również jego wyższe koszty - głównie wtedy rośnie nam marża. Podsumowując – im wyższy wkład własny, tym niższy koszt kredytu – warto o tym pamiętać.


Kredyt we franku, euro, innej walucie?

Spróbuj obniżyć ratę swojego kredytu hipotecznego!

16.04.2012 r.

Badania rynku kredytów hipotecznych prowadzone przez specjalistów wykazały, że zazwyczaj kredytobiorca po uzyskaniu kredytu interesuje się tylko tym, aby terminowo spłacać raty. Tymczasem dzięki przywilejom ustawy antyspreadowej ci, którzy mieli okazję zaciągnąć kredyt w walucie obcej, mogą płacić co miesiąc ratę niższą o kilkadziesiąt złotych. Oczywiście samodzielny zakup waluty należy poprzedzić podpisaniem aneksu do umowy zezwalającego na taką praktykę.

Następnie należy znaleźć miejsce, gdzie można kupić taniej walutę. Zazwyczaj kantory sprzedają ją po niższej cenie niż banki, więc nie powinno to być trudne. Poza tym możemy się przecież targować : ) Można też skorzystać z kantoru internetowego, obsługiwanego w pełni online. Pieniądze są przelewane z konta na konto, więc jest to sposób dużo bezpieczniejszy niż comiesięczne noszenie waluty do i z kantoru zwykłego.

Kolejnym sposobem na znalezienie tańszej waluty to… kupienie jej w innym banku. Taką usługę oferują np.: Alior, Citi Handlowy lub też Raiffeisen Bank. Gdzieś na pewno będzie taniej niż w macierzystym banku. Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, że koszt przelewu w walucie obcej może być dosyć drogi, więc czasami należałoby samodzielnie zapłacić za walutę i zanieść ją do swojego banku.


Czyżby nadwyżki środków w bankach?

Wysyp kredytów gotówkowych i hipotecznych.

12.04.2012 r.

Dało się ostatnio zauważyć, że różne banki nagle zaczęły mieć ochotę pożyczać pieniądze. Niby żadna nowość, ale mnogość ofert spowodowała, że można nieco pomarudzić, i wybrać najlepszą ofertę z dostępnych wielu, miast z tylko kilku.

Getin Bank po szybkiej weryfikacji – według banku w 5 minut – oferuje kredyt do 20 tys. zł bez zaświadczenia o zarobkach, ale z poręczeniem, po okazaniu dowodu i oświadczeniu o dochodach.

ING Bank Śląski pożycza do 50000 zł. W przykładzie reprezentatywnym RRSO wyniosło 26,92 %. Na całkowity koszt kredytu składają się odsetki, prowizja za udzielenie kredytu oraz opłata za udostępnienie.

Bank BPH reklamuje swój kredyt jako ten, w którym wszystko jest jasne. „Po prostu fair”. Warunki są na 1 stronie dokumentu – ale tylko te najważniejsze : ) Ustalono okres 21 dni na odstąpienie od umowy. Kwota kredytu do 150 tys. zł winna być spłacona najpóźniej w 96 miesięcy. Oczywiście klient podlega ocenie zdolności kredytowej.

Kolejna ciekawostka to Aspiro – doradcy finansowi z BRE Bank SA. Podobno w ofercie mają produkty oferowane przez 24 banki oraz instytucje finansowe – ciekawe… Oferują przeliczenie raty kredytu hipotecznego w 20 bankach, i zaoferowanie najtańszego. Aha, do sądu podobno wpłynął pozew zbiorowy kilku tysięcy pokrzywdzonych w temacie kredytów hipotecznych przez pewien bank – zgadnijcie który?

Jako bonus na koniec – ponownie oferta ING. Chyba sporo nazbierali na pożyczki, bo dają również kredyty hipoteczne, reklamowane „z niską ratą”, z okresem kredytowania do 40 lat, i do 90 % wartości nieruchomości.

Na koniec ranking: kredyty hipoteczne, na zakup mieszkania lub domu, kwota: 350 000 PLN, waluta: PLN, okres: 30 lat:

1. Bank Millennium – rata 2 196,15 zł, prowizja 0%, oprocentowanie 6,77%,

2. Bank BGŻ – rata 2 221,45 zł, prowizja 1%, oprocentowanie 6,86%,

3. Eurobank – rata 2 168,69 zł, prowizja 2%, oprocentowanie 6,92%.


Bank BGŻ daje gwarancję.

Najniższa marża kredytu hipotecznego w BGŻ. Ktoś się założy?

27.03.2012 r.

Najniższa marża kredytu hipotecznego w BGŻ. Ktoś się założy? W połowie marca gruchnęła wieść, że – przynajmniej na moment – wrócą dobre czasy, gdy o uczciwy kredyt mieszkaniowy nie trzeba było walczyć jak lew, a franek był walutą bliską portfelowi, a nie odległą jak kometa Harleya. Bank BGŻ rozpoczął promocję swojego kredytu hipotecznego i z każdym chętnym jest gotów się założyć, że nikt nie da niższej marży, niż oni – czyli 1 %. Jest jedno ale marża w konkurencji nie może wynikać ze sprzedaży wiązanej innego typu, niż ta, którą oferuje BGŻ. Czyli trudne do zrealizowania, ale możliwe ;] Ponadto brak jest również prowizji za wcześniejszą spłatę, 0 % to poziom wyjściowy za udzielenie kredytu, a skredytować można 100 % wartości nieruchomości.

Oczywiście, jak każda oferta, ta też ma swoje ograniczenia. Promocyjna marża dotyczy kompletnych wniosków w Banku BGŻ do 30 kwietnia 2012 r. przez klientów, którzy zawrą umowę o wszystkie następujące produkty oferowane przez Bank BGŻ:

- konto osobiste w Planie Aktywnym z miesięcznym wpływem na to konto co najmniej 2.000 zł wraz z kartą debetową,

- kredytową kartę płatniczą z miesięcznymi operacjami bezgotówkowymi w cyklu rozliczeniowym na łączną kwotę co najmniej 300 zł

- ubezpieczenie nieruchomości „Pewny Dom” albo „Pewny Dom Plus” od ognia i innych zdarzeń losowych.

Wyżej opisana marża jest stała, jeżeli utrzymujemy przez okres kredytowania w/w produkty. Utrzymanie konta osobistego to przynajmniej 18 zł miesięcznie. Wychodzi, że może znów będzie warto wziąć kredyt hipoteczny, bo o ile nadal nie jest to tanie rozwiązanie, to przynajmniej w przypadku BGŻ przejrzyste. Tak po prawdzie mam zamiar najpóźniej w kwietniu spróbować przećwiczyć uzyskanie tego kredytu na sobie, więc może będę miał tez trochę osobistych uwag z punktu widzenia „mistery” klienta. A że lubię takie przygody, więc z pewnością je opiszę.

Na koniec nieustający ranking najlepszych kredytów hipotecznych, dziś tylko ze wskazaniem najjaśniejszych obecnie gwiazd firmamentu:

Eurobank: Kredyt z marżą 0,99% dostępny dla kredytów z LTV poniżej 85 %, pod warunkiem opłacenia prowizji za udzielenie kredytu w wysokości 2 %, oraz przelewania wynagrodzenia na konto osobiste w eurobanku oraz przystąpienia do ubezpieczenia na życie. Plus jako dodatki: finansowanie kosztów remontu i wykończenia mieszkania, a także przeprowadzki.

ING – 0 % prowizji, 0 zł za rozpatrzenie wniosku oraz 0 zł za wcześniejszą spłatę. Tyle że mamy gwiazdki: Oferta „0% prowizji" dla tych, które mają konto osobiste w ING. RRSO dla oferty „0% prowizji" na dzień 1.3.2012 r. wynosi 7,77%.






Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w tej witrynie. Informacje, jak korzystasz z tej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły